nauka-rysowania

Nadruk na koszulkach

Nadruk na koszulki


Szedł smutno, szedł cicho, nie wiedział dokładnie
Ile są warte te myśli i chęć.
Nie wiedział, że dzisiaj dzień życia przypadnie
Znów wyszedł do pracy. A minut miał pięć
By dotrzeć i zmywać, pracował tak bowiem.
A w środku gdzieś płomyk artysty się tlił.
Dzień z dniem był tożsamy. Nic więcej nie powiem.
Pracował, by przeżyć i w miejscu tym tkwił.
W nostalgii tak patrzył na świat wokół siebie
Na mnogość kolorów i różnych tak plam.
Tłumaczył, że inni są w większej potrzebie
By los swój odmienić. „Ja cenię, co mam”.
Lecz nagle mu upadł wnet kleks na ubranie
A sos był zielony, z brokułów, z cebulki
Nie wiedział, że nagle mu myśl ta powstanie:
Jak nadruk wygląda, na tle mej koszulki...
Jak wryty stał, patrzył, wpatrywał się długo
Jak barwa się miesza, przechodzi w odcienie
Jak kapie i sączy, wędruje jak strugą
Się kręci, meandrzy, zakręca i wije
Jak węże, węgorze, i harpie też szyje...
Nazajutrz w pracowni już tylko swej siedział
Nadruk na koszulki obmyślał hronicznie
By działać w swej pasji, zapełnić ten przedział
I działać w dodatku tak – ekologicznie.
Roślinne barwniki są miłe dla skóry
A kolor i nadruk każdego jest inny!
I hanmade ceniony, i artyzm też, który
Pokryje bawełnę ot tak – specyficznie.
Bo róż daje burak, a zieleń zaś nać
Jarmużu w barwieniu nie trzeba się bać.
Słonecznik da żółty, a tęczę – prymulki
By stworzyć ciekawy nadruk na koszulki.
Już nikt bohatera nie prosił o ciszę
Bo sam coś rozwinął, bo wstrzelił się w niszę.
Bo umiał ominąć te szlaki utarte
Postawić swe losy na jedną już kartę.
Dlatego z historii ten morał wynika
Nie bójmy się wyzwań, nie bójmy ryzyka
Nie bójmy się spojrzeć, gdzie myśl aż nie sięga
Bo tylko w inwencji tkwi ludzka potęga.
Nie zawsze los daje, więc czasem pomóżmy
Omińmy więc schemat. Działajmy. I twórzmy.

Weronika